Wakacje w pełni, sezon urlopowy trwa w najlepsze i jak zwykle powraca
jak bumerang temat właściwego stroju osób uczestniczących we Mszy
Świętej. Problem niestety nie dotyczy tylko miejscowości turystycznych,
gdyż ową paradę w strojach plażowych zauważyć można również w miastach,
niemniej nasilenie tego zjawiska można zaobserwować szczególnie w
nadmorskich i górskich kurortach. Wielu z nas oburza widok skąpo
ubranych kobiet i mężczyzn uczestniczących we Mszy Świętej. Niestety
najczęściej na owym oburzeniu się kończy. Część z nas jest nawet w
stanie zaakceptować ten stan rzeczy, bo ciepło, bo wakacje, bo nie
popadajmy w skrajności itp. Osobiście uważam, że problem odpowiedniego
stroju na liturgii dotyczy nie tylko sfery zewnętrznej. Bardziej dotyka
on tego co w środku, strój niejako stanowi odpowiedź na pytanie „co dla
mnie jest ważne?”. Czy osoba, która w skąpym stroju pojawia się na Mszy
Świętej, pojawiłaby się w takim stroju na rozmowie o pracę odbywającą
się w trzydziestostopniowym upale? Z pewnością nie. Każdemu człowiekowi
zależy na dobrej pracy i choćby przez szacunek dla przyszłego pracodawcy
nie wypada się pojawiać na rozmowie w stroju kąpielowym. W tym momencie
należałoby zadać pytanie, czy Eucharystia jest dla takiej osoby ważna,
skoro strój w którym na niej się pojawia niczym nie różni się od tego, w
którym chodzi po plaży, grilluje i gra w piłkę. Oczywiście nikt nie
wymaga, aby na wakacje wozić ze sobą całą garderobę. Jestem natomiast
przekonany, że w każdej walizce lądują ubrania zakrywające to i owo, a
niedziela jest dobrym czasem by je wykorzystać. Dużą rolę w materii
właściwego ubioru powinni odgrywać księża. Niestety najczęściej kończy
się na kartce powieszonej na drzwiach kościoła z obrazkiem ukazującym
jaki strój jest niepożądany. Ktoś może w tym momencie powiedzieć, że
takie „czepianie się” o strój nie przyniesie nic dobrego a nawet
spowoduje, że niektórzy mogą w kościele przestać się pojawiać.
Oczywiście takie ryzyko istnieje, ale wymagać trzeba, bo idąc tym tokiem
myślenia powinniśmy też okroić Dekalog, aby przypadkiem kogoś nie
urazić. Wiele jest powiedzeń dotyczących stroju, m.in. „jak cię widzą
tak cię piszą”. Na podstawie moich obserwacji powiedziałbym więcej- Twój
strój odzwierciedla Twoją hierarchię wartości, pokazuje co/ kto jest
dla Ciebie ważne.
P.S. Post jest przeniesiony z mojego starego bloga, na szczęście zimą ten problem raczej nie występuje;)
P.S. Post jest przeniesiony z mojego starego bloga, na szczęście zimą ten problem raczej nie występuje;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz