Jezus powiedział do swoich uczniów:
„Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Trwajcie w miłości mojej. Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna.
To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy kto życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję.
Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego. Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili i by owoc wasz trwał, aby wszystko dał wam Ojciec, o cokolwiek Go poprosicie w imię moje. To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali”.
Czy szukasz szczęścia i radości, Drogi Czytelniku? Przeczytaj jeszcze raz pierwszy akapit powyższego fragmentu Ewangelii. Kończy się on słowami: To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna. Trwać w miłości Jezusa to jedyny sposób na bycie człowiekiem spełnionym i w pełni szczęśliwym. To oczywiście nie jest proste i wiąże się z miłowaniem bliźnich, ale nie byle jak, tylko tak jak Chrystus nas umiłował. Zastanów się dzisiaj, Drogi Czytelniku, jak u Ciebie wygląda miłość względem Twoich bliskich, czy ona jest obrazem tej miłości, jaką obdarza Cię Jezus?
Kiedy już odpowiesz sobie na to pytanie, to zrób kolejny krok- oddaj swoje życie za innych. Spokojnie, nie musisz umierać, wystarczy zrobić to tak: Abba Pojmen powiedział: „<<Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy kto życie swoje oddaje za bliźniego swego>>. Jeśli bowiem usłyszy ktoś przykre słowo i sam mógłby takim odpowiedzieć, a będzie walczył z sobą, powstrzyma się i nie odwzajemni się przykrością, lub jeśli zostanie w czymś skrzywdzony i cierpliwie to zniesie, nie odpłacając się temu, kto go obraził lub skrzywdził, to człowiek taki oddaje życie za bliźniego swego”*.
„Apoftegmaty ojców pustyni”, Tom 2
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz