Łk 9,22-25
Jezus powiedział do swoich uczniów:
„Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć: będzie odrzucony przez starszyznę, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; będzie zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstanie”.
Potem mówił do wszystkich: „Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa. Bo cóż za korzyść ma człowiek, jeśli cały świat zyska, a siebie zatraci lub szkodę poniesie ?”
Najważniejsze pytanie nie tylko na dzisiaj, ale na całe Twoje życie brzmi: „Czy chcesz iść za Chrystusem?”. Jeśli odpowiedź brzmi „nie”, to nie ma sensu post, nie ma sensu modlitwa, nie ma sensu jałmużna, nie ma sensu lektura Słowa Bożego. Jeśli odpowiedź brzmi „tak”, to pojawia się on- krzyż. Trzeba go wziąć ze sobą. Każdy z nas ma swój krzyż, dostosowany do naszych możliwości. Nasze krzyże są tak różne, że nie starczyłoby miejsca, aby je wymienić. Po co one są? Czy po to, żebyśmy wyli z bólu i byli wgniatani w ziemię? Nie. „Krzyże uwalniają nad od ziemi i wiążą z Bogiem” (Karol de Foucauld, „Mądrość pustyni”).
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz