Jezus powiedział do swoich uczniów:
„Słyszeliście, że powiedziano: «Będziesz miłował swego bliźniego, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził».
A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują; tak będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych.
Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią?
Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest wasz Ojciec niebieski”.
To nie sztuka kochać tych, którzy nas kochają. To nie sztuka służyć tym, którzy nam za to podziękują. Jezus wymaga od Ciebie, Drogi Czytelniku, czegoś więcej. Czegoś niepojętego dla współczesnego świata- masz przejść samego siebie, porzucić uprzedzenia, wszelkie obawy, konwenanse, masz zburzyć mur niechęci i nieniawiści i masz kochać swojego nieprzyjaciela. Gdyby każdy umiał w ten sposób przejść samego siebie, nie było wojen, przemocy, rozbitych rodzin, ludzi wyrzuconych poza margines społeczeństwa. Miłując nieprzyjaciół zbliżamy się do doskonałości, o której mówi Jezus. Jak jeszcze do niej dążyć? Abba Jan Karzeł powiedział: „Chcę, by człowiek miał coś ze wszystkich cnót. Dlatego każdego dnia wstając rano zacznij praktykować wszystkie cnoty i przykazań Bożych przestrzegaj bardzo wytrwale. Miłuj Boga z bojaźnią i wielkodusznością. Miej gorliwego ducha i ciało. Bądź bardzo pokorny, cierpliwy, znoszący udręki wewnętrzne, czujny, dużo módl się, błagaj ze łzami. Zachowaj czystość języka, strzeż wzroku, znoś krzywdy, nie unoś się gniewem, wprowadzaj pokój, złem za zło nie odpłacaj. Nie zwracaj uwagi na wady innych i nie wynoś się ponad nich. Z pokorą bądź uległy wszystkim. Wyrzeknij się wszystkiego, co doczesne i tego co cielesne. Trwaj w trudnej walce, w duchu pokory z dobrej woli, w duchu umartwienia duchowego. Zachowuj posty w wytrwałości, we łzach, w walce wewnętrznej, w rozważnych osądach, w czystości ducha. Dobro przyjmuj ze spokojem...” („Apoftegmaty ojców pustyni”, Tom 2).
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz